Historia o tym jak zadzwonił do nas Pan Ryszard…

7 lipca 2018 | Redaktor

< Powrót

Jakiś czas temu otrzymaliśmy niespotykany telefon od pewnego Pana z Karpacza. Opowiedział niezwykłą sytuację, która mu się przydarzyła, a konkretnie pewien sen, który mu się przyśnił. Utwierdziło nas to tylko w przekonaniu, że dzieło budowy Hospicjum powinno powstać jak najszybciej.

 

– Dzień dobry, czy tu Fundacja Z Serca Dla Serca?

Tak mniej więcej zaczęła się rozmowa, o której piszemy. Telefon odebrał nasz Prezes Karol Czernecki i był zaskoczony tym jak potoczyła się rozmowa. Pan Ryszard opowiedział, że miał sen, w którym wyraźnie miał pomóc fundacji o nazwie „Z Serca Dla Serca”. Nazwę dobrze zapamiętał i po obudzeniu wszedł do internetu, aby sprawdzić czy rzeczywiście istnieje taka fundacja.

Ku jego zdumieniu okazało się, że jest i że buduje Hospicjum. Odnalazł telefon i zadzwonił. Pan Ryszard należy do jednej ze wspólnot katolickich i całą sytuację potraktował jako znak z nieba, jako natchnienie Ducha Świętego. Pogratulował nam całego przedsięwzięcia i powiedział, że będzie się modlił i trzymał kciuki za całe dzieło. Pan Ryszard przekazał 10.000 zł.

Karol nie wierzył, że to prawda. Po kilku dniach sprawdził konto Fundacji i okazało się, że rzeczywiście widnieje przelew na 5-cio cyfrową kwotę.

Dziękujemy Bogu za jego hojność i będziemy modlić się o kolejnych tak szczodrych ludzi dobrej woli. Bez Bożej i Waszej pomocy nic nie zdziałamy.

Pozdrawiamy Was! Cały czas zbieramy na fundamenty…

 


Partnerzy:

Wpłać