Zbudować fundamenty przed zimą – trwa walka z czasem!

18 października 2019 | admin

< Powrót

Rozpoczęła się walka o start budowy jeszcze przed pierwszym śniegiem w tym roku! Jeśli się nie uda, nasi mieszkańcy borykający się z chorobą nowotworową będą musieli poczekać kolejne miesiące na Dom Hospicyjny. Ale musi się udać! Przecież z Waszą pomocą nie ma rzeczy niemożliwych! 

Za parę dni będzie gotowe przyłącze prądu do placu budowy. Na razie chcemy pobudować jedno z trzech skrzydeł, aby jak najszybciej oddać je do użytku. Obecnie zbieramy na ten właśnie etap (stan surowy budynku, ściany murowane, konstrukcje żelbetowe i ściany działowe). Łącznie potrzeba 349.292 zł

Gdyby Fundacja Z Serca Dla Serca się poddała, gdyby nie szukała sposobów na to jak zbudować takie dzieło miłości, dzisiaj mieszkańcy nie mieliby nadziei, nie mieliby szans na znalezienie miejsca, w którym udzielona zostanie im pomoc i opieka. Po zakończeniu inwestycji chorzy na raka nie będą musieli dojeżdżać po 100 km w obie strony, aby otrzymać normalne leczenie.

Nie poddajemy się!

Obecny widok hospicjów na mapie Polski jest przerażający… Jednak jeszcze gorsza jest chyba wizja tego, że w XXI wieku w kraju cywilizowanym, będącym w UE ludzie nadal w swoim regionie nie mają miejsca, gdzie mogą uzyskać pomoc w walce z rakiem. Tak wielu potrzebujących mimo wielkiego cierpienia fizycznego i psychicznego musi dodatkowo znosić uciążliwości z ciągłymi dojazdami. Chcieliby odzyskać nadzieję, niektórzy z nich wrócić do pracy, a najmłodsi mieć normalne dzieciństwo. Dlatego walczymy z czasem! Proszę, pomóżcie nam zdążyć, pomóżcie zapewnić im lepszą przyszłość…

Od kilkunastu miesięcy, od dnia kiedy udało się uzyskać 1,5 h działki od Gminy Zaleszany, żyjemy z ogromną nadzieją, że ten Dom Hospicyjny w końcu powstanie! Wielu ludzi nie życzy nam dobrze, wielu nie wierzy, że to się uda. Ciągle słyszymy od kogoś nieżyczliwego: “dajcie sobie spokój, to nie ma sensu”. Nie możemy się na to zgodzić… Przed nami prace przygotowawcze i wylanie fundamentów do końca roku. Później ściany murowane, konstrukcje żelbetowe i ściany działowe. Stan surowy. Dalej wykańczanie budynku itd. Czas wlać nową nadzieję w serca wielu ludzi, którzy bardzo czekają na tą inwestycję.

Tak wygląda wizualizacja całego budynku:

Gdy odwiedzałem moją babcię w szpitalu, podczas jednej z wzruszających rozmów obiecałem jej, że wybuduje Dom Hospicyjny, w którym potrzebujący znajdą miłość. Po tym wszystkim, co przeszedłem, nie mogę się poddać. Dlatego postanowiłem spróbować, poprosić o pomoc Was, w większości obcych mi ludzi. Tylko dzięki Wam mam jakąkolwiek nadzieję… Posłuchajcie historii Marcina i jego rodziny. Właśnie takim ludziom chcemy pomagać:

„Nowotwór, choć okrutny, jest sprawiedliwy — może przyjść do każdego z nas. Nie rozróżnia biednych i bogatych, dorosłych i dzieci… Jesteśmy zwykłą, kochającą się rodziną: mama, tata, córeczka i synek — najmłodszy. To właśnie jego na swój cel obrała śmiertelna choroba… Zaczęło się niewinnie, bo kto podejrzewa, że lekkie zawroty głowy to objaw nowotworu? I to u tak małego dziecka?! Nawet przez myśl nam nie przeszło. Marcinek zawsze był aktywny, kochał sport, biegał, szalał na boisku… Teraz bardzo za tym tęskni. Wierzy, że wyzdrowieje i jeszcze zagra w piłkę. Jak wytłumaczyć 9-latkowi, że jest inaczej…?

W grudniu zeszłego roku synek zaczął skarżyć się na to, że kręci mu się w głowie. Nic szczególnego, przecież czasami każdemu się zdarza. Gdy był przygaszony, sądziliśmy po prostu, że ma gorszy dzień. W styczniu były ferie, wybraliśmy się z rodziną na łyżwy. Wtedy szok — Marcin, który dotychczas świetnie sobie radził na lodzie, nagle zaczął się przewracać, jakby zupełnie zapomniał, jak się jeździ! Zaczęliśmy się naprawdę niepokoić.

Przypomniało nam się, że synek uderzył się w głowę podczas lekcji WF, sądziliśmy, że to może od tego… Lekarz pierwszego kontaktu skierował nas do poradni chirurgicznej. Tam już podczas pierwszych badań chirurg stwierdził, że jest coś nie tak — Marcin nie potrafił nawet dotknąć palcem swojego nosa. Od razu w trybie pilnym trafiliśmy na oddział neurologii. Tam już zostaliśmy…

Zupełnie nieoczekiwanie nasz bezpieczny, spokojny świat zniknął, a jego miejsce zajęła smutna przestrzeń między szpitalnymi ścianami. Tomografia, a potem rezonans wykazały, że w główce syna jest 4-centymetrowy guz! Pani ordynator wzięła nas na rozmowę. Byliśmy w szoku… Jednak chyba nawet ona nie wiedziała, z jak poważnym wrogiem przyjdzie nam się zmierzyć…”

Nie da się opisać emocji, łez i dramatu rodzin, w których zapada wyrok choroby nowotworowej. To tak, jakby człowiek rozpadał się za życia… Koszmar. Samym lekarzom bardzo trudno jest mówić o tej chorobie, a co dopiero słyszeć takie słowa. Zacząłem szukać pomocy u ludzi w całej Polsce i udało się zebrać sumę potrzebną na fundamenty.

Proszę wszystkich, którzy nigdy nie przechodzą obojętnie obok takich spraw, aby dołożyli swoją cegiełkę do tej budowy. Proszę o wpłatę, stałe zlecenie w takiej kwocie, jaką kto może. Wiem, że są Darczyńcy, którzy przekazują 100 zł, 200 zł, a nawet więcej… Wyliczyliśmy, że takie rzeczy będziemy mogli zakupić w poszczególnych kwotach:

Każde 55 zł to 5 pustaków

Każde 100 zł to 10 worków cementu

Każde 200 zł to dniówka 1 robotnika na budowie

 

Proszę, pomóż nam w budowie. Nie mamy wiele czasu, cały czas mamy jednak nadzieję…

Karol Czernecki
Prezes Fundacji Z Serca Dla Serca
tel. +48 534 007 006
kontakt@zsercadlaserca.org

 

Budowę można wesprzeć także przelewem tradycyjnym:

Fundacja Z Serca Dla Serca
ul. św. Jana Pawła II 7
37-415 Kępie Zaleszańskie

Nr konta do przelewów tradycyjnych z Polski i zagranicy:

BANK BGŻ
09 2030 0045 1110 0000 0322 0440

Tytułem: Darowizna na budowe hospicjum

IBAN: PL09 2030 0045 1110 0000 0322 0440
SWIFT (BIC): PPABPLPKXXX

Przycisk do płatności online lub PayPal:

AKTUALNA LISTA OSTATNICH DARCZYŃCÓW ZNAJDUJE SIĘ POD TYM LINKIEM 

 

PS. Każdy z nas może kiedyś potrzebować pomocy. W naszym przypadku teraz jest ta chwila…


Wpłać